Niebezpieczny szkodnik jesionów coraz bliżej Polski. Inspektorzy apelują o czujność
Zaledwie 100 kilometrów od południowej granicy Polski wykryto jednego z najgroźniejszych szkodników jesionów na świecie – opiętkę jesionowca (Agrilus planipennis). To pierwsze potwierdzone ogniska tego agrofaga na terenie Unii Europejskiej, a ich bliskość sprawia, że ryzyko zawleczenia owada do naszego kraju jest dziś realniejsze niż kiedykolwiek. Wojewódzki Inspektorat Ochrony Roślin i Nasiennictwa w Rzeszowie już rozpoczął wzmożone kontrole drzewostanów i apeluje do mieszkańców o pomoc w wypatrywaniu niepokojących sygnałów.
Ogniska na Węgrzech i Słowacji – zagrożenie tuż za miedzą
Agrofag został wykryty w dwóch miejscowościach: węgierskim Beregsurány oraz słowackiej Streda nad Bodrogom. Obie lokalizacje dzieli od naszego kraju zaledwie około 100 kilometrów w linii prostej, co – zdaniem specjalistów – znacząco zwiększa ryzyko przedostania się szkodnika na teren Polski. To pierwsze potwierdzone przypadki występowania opiętki jesionowca w granicach Unii Europejskiej, co nadało sprawie priorytetowy charakter.
Szkodnik ten atakuje przede wszystkim jesiony, a jego larwy żerują pod korą, niszcząc tkanki przewodzące wodę i składniki odżywcze. Efektem jest stopniowe zamieranie korony, a w konsekwencji śmierć całego drzewa. W przeciwieństwie do wielu innych owadów, opiętka potrafi w ciągu kilku lat doprowadzić do wyniszczenia całych zadrzewień, dlatego tak ważne jest jej wczesne wykrycie.
Jak rozpoznać obecność opiętki jesionowca?
Inspektorzy zwracają uwagę, że pierwsze objawy żerowania szkodnika mogą być łatwe do przeoczenia. Dlatego tak istotne jest, aby mieszkańcy, właściciele posesji, zarządcy terenów zieleni oraz leśnicy wiedzieli, na co zwracać uwagę. Wśród charakterystycznych symptomów wymienia się przede wszystkim:
- zamieranie koron jesionów – od pojedynczych gałęzi po całe partie drzewa,
- charakterystyczne otwory wylotowe w kształcie litery „D” w korze,
- pękającą, odpadającą korę,
- kręte, „wijące się” chodniki larwalne widoczne pod korą.
Wszystkie te objawy powinny wzbudzić czujność. W przypadku ich zauważenia należy niezwłocznie skontaktować się z Wojewódzkim Inspektoratem Ochrony Roślin i Nasiennictwa w Rzeszowie lub najbliższym oddziałem WIORiN. Im szybciej zgłoszenie trafi do specjalistów, tym większa szansa na ograniczenie rozprzestrzeniania się szkodnika.
Inspektorzy już działają – systematyczne lustracje zadrzewień
W odpowiedzi na zagrożenie pracownicy Działu Nadzoru Fitosanitarnego Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Roślin i Nasiennictwa w Rzeszowie prowadzą systematyczne lustracje terenowe zadrzewień, w których występują jesiony. Działania te mają na celu możliwie najwcześniejsze wykrycie ewentualnej obecności opiętki jesionowca oraz ograniczenie ryzyka jego dalszego rozprzestrzeniania. Kontrole obejmują zarówno tereny miejskie, jak i wiejskie, a także obszary przydrożne i leśne.
Jak podkreślają inspektorzy, skuteczność tych działań w dużej mierze zależy od współpracy z lokalną społecznością. „Współpraca mieszkańców, właścicieli terenów zieleni, zarządców dróg i lasów oraz samorządów ma istotne znaczenie dla szybkiego wykrycia ewentualnych ognisk występowania tego groźnego agrofaga i podjęcia skutecznych działań ograniczających jego rozprzestrzenianie” – czytamy w komunikacie inspektoratu.
Dlaczego to ważne dla naszego regionu?
Jesiony to nieodłączny element krajobrazu Podkarpacia – rosną w przydomowych ogrodach, parkach, przy drogach i w lasach. Stanowią ważny element ekosystemu, a także pełnią funkcje ozdobne i krajobrazowe. Masowe pojawienie się opiętki jesionowca mogłoby w krótkim czasie doprowadzić do znacznych strat w drzewostanie, co odbiłoby się nie tylko na estetyce, ale także na bioróżnorodności i stabilności lokalnych ekosystemów. Dodatkowo koszty usuwania zamierających drzew i ich pielęgnacji byłyby ogromnym obciążeniem dla gmin i właścicieli prywatnych posesji.
Co dalej?
W najbliższych tygodniach inspektorzy będą kontynuować lustracje, a mieszkańcy mogą spodziewać się wzmożonej obecności służb na terenach zadrzewionych. Kluczowe znaczenie będzie miała jednak społeczna czujność. Każde podejrzane zgłoszenie może przyczynić się do szybkiego wykrycia ogniska i podjęcia działań, które uchronią nasze jesiony przed zagładą. Informacje o dalszych krokach będą przekazywane na bieżąco przez Wojewódzki Inspektorat Ochrony Roślin i Nasiennictwa w Rzeszowie.
Źródło: Wojewódzki Inspektorat Ochrony Roślin i Nasiennictwa w Rzeszowie.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!